|
Źródło: Rzeczpospolita Data: 4-02-2008 Autor: Piotr Górski
Jak ma wyglądać wzór świadectwa energetycznego,
przyznawanego budynkom? Nie wiadomo, bo brak jest odpowiednich
przepisów wykonawczych. Kto ma wydawać takie paszporty? Także nie
wiadomo. To najważniejsze problemy wdrażania unijnej dyrektywy.
Co
więcej, do dziś nie ma też wiążących wytycznych dotyczących kształcenia
audytorów energetycznych, a także narzędzi, którymi mogą i powinni się
posługiwać. Jednocześnie szacuje się, że od początku 2009 r. wydanie
takiego świadectwa dotyczyć będzie kilkuset tysięcy nieruchomości, a
jego brak może odbić się negatywnie zarówno na sprzedaży, jak i
wynajmie mieszkań.
Dzisiaj w Polsce zarejestrowanych jest nie
więcej niż 300 audytorów energetycznych. Jednak, jak wykazało badanie
Pentora dla BuildDesk, dla większości tych osób audyt energetyczny jest
teraz zajęciem dodatkowym. Trudno więc sobie wyobrazić, by każdy z
obecnych specjalistów mógł w stosunkowo krótkim czasie zbadać
nieruchomości i wydać świadectwa energetyczne dla kilku tysięcy
budynków – przeciętnie opracowanie jednego świadectwa trwa ponad
dziesięć godzin i wymaga skorzystania przynajmniej z dwóch programów
komputerowych.
Dotychczas w Polsce obowiązuje jedynie ustawa
termomodernizacyjna prowadząca do oszczędności energii, ale
nienastawiona na spełnienie wymogów unijnej dyrektywy.
Dr
Arkadiusz Węglarz, wiceprezes Zrzeszenia Audytorów Energetycznych,
podczas ostatnich targów Budma w Poznaniu utrzymywał tymczasem, że nad
Wisłą oszczędność energii wiąże się nadal jedynie ze zużyciem energii
elektrycznej i... wyłączaniem żarówki.
Tymczasem 74 proc. kosztów
wzniesienia i utrzymania budynku mieszkalnego stanowią wydatki związane
z ogrzewaniem i przygotowaniem ciepłej wody. Efekty odpowiedniej
termomodernizacji istniejącej zabudowy w krótkim okresie pozwoliłyby na
duże oszczędności finansowe. Dzięki niej możliwe byłoby zmniejszenie
zużycia węgla o 10 milionów ton rocznie. W tym kontekście dr Węglarz
podkreślał pozytywne skutki dziewięcioletniego funkcjonowania Funduszu
Termomodernizacji. – Założenia były takie, że w ciągu dziesięciu lat
działalności fundusz sfinansuje poprawę termiki 50 tys. budynków. Mimo
wyasygnowania znacznych sum z budżetu państwa, celu tego nie udało się
jednak osiągnąć – podkreślał dr Arkadiusz Węglarz.Obowiązkowe już za 11
miesięcy, zgodne z unijnym prawem, świadectwo energetyczne dla każdego
budynku mieszkalnego oraz użyteczności publicznej zawierać ma m.in.
dane dotyczące zapotrzebowania na energię niezbędną do ogrzania wody,
dla centralnego ogrzewania i wentylacji. Potrzebne będzie
właścicielowi, nabywcy lub najemcy w trakcie budowy, sprzedaży lub
wynajmu budynku i pozwoli chronić się kontrahentom przed ewentualnymi,
nieujawnionymi wcześniej, wadami nieruchomości. Najistotniejszą częścią
certyfikatu będzie wprawdzie określenie klasy charakterystyki
energetycznej budynku, ale zawierać ma ono również wskazania dotyczące
możliwości wprowadzenia usprawnień dla podniesienia efektywności
zużycia energii. Dzięki temu właściciel mieszkania będzie mógł sam
zaplanować przyszłe remonty, jak również uzyskać informację na temat
okresu ich zwrotu. Trudno sobie wyobrazić, by taki dokument mógł
wystawić ktoś, kto nie ma pojęcia o kosztorysie, a wiedzą obejmuje
wyłącznie zagadnienia techniczne. Jerzy Żurawski z Dolnośląskiej
Agencji Energii i Środowiska wylicza, że ocena energetyczna budynku
obejmuje m.in. ocenę działania wentylacji, wykonanie i weryfikację
bilansu cieplnego budynku, analizę instalacji związanych z ciepłem i
ogrzaniem wody, określenie kosztów ogrzewania oraz audyt zgody z ustawą
termomodenizacyjną.
Problem w tym, że w Polsce nie istnieje
program informatyczny obejmujący całość zagadnień związanych z audytem
energetycznym. – Audytor nie ma więc możliwości szybkiego wyliczenia
np. wpływu na oszczędność energii modernizacji kotłowni przy
jednoczesnym braku eliminacji nieszczelności w stolarce okiennej danego
budynku – mówi Jerzy Żurawski.
Dodaje, że odpowiedni program
informatyczny musi uwzględniać osiem wzajemnie skorelowanych warunków:
m.in. uwzględnienie zmieniających się norm i przepisów czy zestaw
technologii używanych kiedyś w naszym budownictwie.
Finasowanie funduszu Termomodernizacyjnego z budżetu państwa
2005 rok – 0 zł
2006 rok – 100 mln zł (wyczerpane do 31 maja 2006) + 24 mln zł
2007 rok – 250 mln zł
2008 rok – 270 mln zł *
* środki przewidziane w ustawie budżetowej
|