|
Źródło: Rzeczpospolita Data: 4-01-2008 Autor: Reanta Krupa-Dąbrowska
Od 1 stycznia 2009 r. mieszkania oraz budynki muszą
mieć świadectwo energetyczne. Brak jednak przepisów określających
sposób ich wydawania
Za rok świadectwa energetyczne muszą mieć nowe budynki:
mieszkalne, zamieszkania zbiorowego (m.in. pensjonaty, hotele,
akademiki, internaty), użyteczności publicznej, magazyny. Ale nie
tylko. Będą mieli obowiązek o nie zadbać także właściciele mieszkań
(domów jednorodzinnych), którzy chcą je sprzedać lub wynająć.
Z
uzyskaniem takiego świadectwa mogą być jednak problemy. Winien temu
jest ustawodawca, który w wielkim pośpiechu uchwalił przepisy dotyczące
świadectw. Przy okazji popełnił kilka błędów.
Co mówią przepisy
Obowiązek posiadania świadectwa przewiduje nowelizacja prawa budowlanego (DzU nr 191, poz. 1373).
Większość
jej przepisów zacznie obowiązywać od 1 stycznia 2009 r. Wcześniej
jednak, bo już 19 stycznia tego roku, wejdą w życie przepisy
nowelizacji niezbędne do przeszkolenia osób, które będą te świadectwa
wydawać.
Razem z nimi powinno zacząć obowiązywać rozporządzenie
ministra infrastruktury określające sposób przeprowadzania i zakres
programowy szkolenia oraz egzaminu, a także warunki i wysokość
odpłatności za szkolenie i postępowanie egzaminacyjne.
– Bardzo
intensywnie nad nimi pracujemy. W tej chwili projekt trafił do
konsultacji – wyjaśnił Olgierd Dziekoński, wiceminister infrastruktury.
– Nie zdążymy jednak – dodaje – na 19 stycznia.
Problem z rozporządzeniem
Wejście w życie tego rozporządzenia to za mało.
Niezbędne będzie jeszcze jedno.
– Nie można bowiem szkolić osób upoważnionych do wydawania świadectw,
jeżeli nie są znane zasady i metodyka wyznaczania charakterystyki
energetycznej budynku i mieszkania. Nie ma również wzoru świadectwa – wyjaśniła Małgorzata Popiołek z Narodowej Agencji Poszanowania Energii SA.
Tymczasem
ustawodawca nie przewidział żadnego wcześniejszego terminu na wejście
tych przepisów w życie. To oznacza, że mogą zacząć obowiązywać
najwcześniej 1 stycznia 2009 r., czyli w dniu wejścia w życie
pozostałej części nowelizacji prawa budowlanego. Według Dziekońskiego
ministerstwo przygotuje drugie rozporządzenie jeszcze w tym kwartale.
Prawdopodobnie zostanie opublikowane w marcu.
Nie może jednak wejść w życie przed 1 styczniem 2009 r., kiedy to zacznie obowiązywać delegacja ustawowa do jego wydania.
–
Nie będzie można szkolić na podstawie projektu – mówi M. Popiołek.
Projektanci o specjalności architektonicznej, konstrukcyjno-budowlanej
lub instalacyjnej nie muszą przechodzić szkoleń. Mogliby więc na
początku przyszłego roku wydawać świadectwa, ale i tak muszą poczekać
na rozporządzenie.
Tysiące świadectw
Według
szacunków Narodowej Agencji Poszanowania Energii trzeba będzie wydawać
około 200 tys. świadectw rocznie. Oznacza to konieczność wyszkolenia
kilku tysięcy specjalistów. Na to potrzeba czasu.
Szacuje się,
że wydanie świadectwa dla lokalu będzie kosztować 500 zł, dla budynku
mieszkalnego – 1500 zł, jeszcze więcej będzie kosztowało świadectwo dla
budynku użyteczności publicznej.
Skąd się wzięły certyfikaty
Świadectwa energetyczne to pomysł unijny. Certyfikaty mają motywować do ograniczenia zużycia energii w
istniejących budynkach oraz zachęcić do energooszczędnego budowania.
Ocena energetyczna każdego budynku (mieszkania) ma wpłynąć na globalne
obniżenie zużycia energii, a co za tym idzie – ograniczyć poziom emisji
gazów cieplarnianych.
Obowiązek posiadania świadectw przewiduje dyrektywa 2002/91/WE w sprawie charakterystyki energetycznej budynków. Weszła w życie 4 stycznia 2006 r. Z jej wprowadzeniem w Polsce były
poważne kłopoty. Komisja Europejska groziła nam wielomilionową karą za
brak postępów we wcielaniu dyrektywy w życie. W końcu poprzedniemu
parlamentowi udało się w ostatniej chwili znowelizować prawo budowlane. |